Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Czego potrzebujesz? Czego potrzebujesz?

niedziela, 22 czerwca 2008 16:54

To miasto jest teraz chłodniejsze, myślę, że jest nami zniesmaczone
To czas by zrobić nasz ruch, strząsam rdzę
Pragnę z całej duszy być gdziekolwiek, ale nie tutaj
Spoglądam w głąb siebie, odlicząc lata
Pewne dłonie właśnie chwyciły ster…
A każde zerkniecie mnie zabija
Czas po raz ostatni składa odwołanie… życiu, które prowadzę

Zatrzymaj się i spójrz
Myślę, że się poruszam, ale idę donikąd
Wiem, że każdy się boi,
Ale stałam się taka jaka, nie chcę być
Zatrzymaj się i spójrz
Zacznij się zastanawiać, dlaczego jesteś „tu”, a nie tam
Mógłbyś dać cokolwiek by zrobiło się sprawiedliwie,
Ale sprawiedliwość nie jest tym czego naprawdę potrzebujesz,
Czy widzisz to co ja?

Oni próbują przywrócić pchnięciem wszystkie moje zmysły
Rozwiązywać ciężkie problemy, o których nigdy nie myślałam,
Pewne stopy już mnie teraz nie zawiodą
Uciekaj aż nie będziesz mógł iść,
Ale coś odciąga moją uwagę
I wycofuję się…

 

Czego potrzebujesz? Czego potrzebujesz?

 

 

 

komentarze (1) | dodaj komentarz

Kiedy powiem sobie dość...

poniedziałek, 09 czerwca 2008 1:55

Czasami widzę świat jakim mógłby być.


Wiecie że...dzieci to najbardziej bezwzględne istoty, potrafia być wręcz nadnaturalnie okrutne.


Powtarzam sobie "Badź silna!"
Ale czasami chce mi się po prostu płakać.


Czasem nienawiść jest jedyną prawdziwą rzeczą na świecie.
Można przestać kogoś kochać, lecz nienawiść zdaje się być wieczna.
Ludzie mają respekt przed nienawiścią. Ma swój język. Wibruje.
Niektórzy nawet nie potrzebują broni, ranią Cię słowami lub śmiechem.
Sycą oczy patrząc jak się wykrwawiasz.
Cieszą się, gdy musisz walczyć ze łzami. Gdy staje ci gula w gardle i się czerwienisz.
Potem nadają Ci imię.
Kretynka, Idiotka, Debilka...
To imię Cię odmienia, jakby zmieniało Twoje molekuły.
Pewnego dnia wstajesz i nie poznajesz się w lustrze, ponieważ..
..uwierzyłeś im. Wtedy jesteś przegrany.
Chcesz się wypłakać, zostać sam, ale nikt Cię nie słucha.
Nikogo nie obchodzisz, bo nie masz imienia. Odebrali Ci je.
I pewnego pięknego dnia, gdy znów Cię przedrzeźnią..
..czujesz że coś w Tobie pękło. Zdajesz sobie nagle sprawę, co robić. Musisz odebrać swoje imię.
I musisz to zrobić na oczach całej rodziny bo właśnie oni Ci je odebrali.
Trzeba zrobić to tak, żeby każdy zapamiętał.
Tu chodzi o sprawiedliwość. Musisz pokazać im, że stać Cie na wszystko!

 


Pif! Paf!
Mamo? Tato?
Zmusiliście mnie do tego...Musze coś wreszcie powiedziec...Tylko jak mam to zrobić, żebyście mi wciaż nie przerywali?
Nie wiecie, jak ciężko być nikim. Gdzie moje miejsce?
Mamo, gdzie jest moje miejsce? Gdzie mogę pójść, żeby nikt się nie czepiał?
Idę do szkoły, a tam wypracowanie, pytanie, zrob to i tamto, tego nie wolno..
Potem wracam do domu i zawsze "czegoś nie zrobiłam".
Nigdy nie jesteście zadowoleni.
Chyba mam dosyć oglądania was wiecznie mną rozczarowanych.
Tato, pamiętasz jak wygrałam z Toba w tenisa?
Odbiłam tę wysoką i szybką piłkę, a Ty nosiłeś mnie na ramionach.
Czemu nie może już tak być? I czemu nie jest tak łatwo rozmawiać z Tobą teraz?
Pif! Paf!
Pif! Paf!
Pif!


Tato, czemu strzeliłeś mi w serce?
Nienawidzę, gdy udajesz,że mnie nie widzisz. Jakbym była niewidoczna.
Czemu rany na sercu tak bolą?
Mam przed sobą przecież całe życie.
Uczono mnie, że przebaczenie służy przebaczającemu.
Ale nie wybaczę Ci póki nie zrozumiem.
Przyznaje się sama przed sobą.- Czasami nienawidzę swojego życia.
Ale za bardzo boję się śmierci.


A wiesz, co ja myślę o śmierci? Śmierć to ucieczka...A wiesz za czym bym tęskniła po śmierci?


Tęskniłabym za zasypianiem przy nowej płycie, za ciasteczkami mamy.
Tęskniłabym za witającym mnie psem..
Tęskniłabym za kofeiną.
Tęskniłabym za tym, kiedy jeansy w przymierzalni pasują idealnie.
Tęskniłabym za pękającym grzbietem nowego zeszytu.
Tęskniłabym za płakaniem ze śmiechu.
Tęskniłabym za krzykami na meczu piłkarskim.
Tęskniłabym za samotnymi wieczorami przed telewizorem.
Tęskniłabym za swoim łóżkiem i za śpiewaniem pod prysznicem.
Tęskniłabym za kłótniami z braćmi i udawaniem, że nic się nie stało.
Tęskniłabym za rozśmieszniem mamy, za niebem przechodzącym z dnia w noc..i z nocy w dzień.


A jeśli wybiore śmierć?To co?

To...Nigdy nie zrobię tego co chciałam, nigdy nie zobaczę tego, co chciałam.
Nigdy nie będe wiedziała tego co chciałam, nigdy nie spróbuję na Broadway'u.
Nigdy nie uczynię ojca dumnym, Nigdy nie dowiem się, czy wróżka miała rację.
Nigdy nie zobaczę Jamajki, Nigdy nie poznam tego uczucia, kiedy wracam z pracy, a dzieci witają mnię buziakami.
Nigdy nie będę kochała.
Nie będę kochana, Nie doświadczę pełni życia.


To koniec...muszę być silna!!Chce zobaczyć co świat ma mi jeszcze do zaoferowania...Musze pokazać na co mnie stać!!

 

 

 

*Inspiracją do napisania tej notki był film " Pif Paf, jestes trup"

komentarze (2) | dodaj komentarz

Życie

środa, 04 czerwca 2008 17:48

„Wydałaś mnie na ten świat tak dziwny Mamo- lepiłaś mnie z koronkowych słów- odchodzę dziś... Wiedziałaś, wiem, tak smutną masz twarz, lecz teraz ja na świat siebie wydać mam. Pamiętam jak czasem było trudno... Mamo, mówiłaś mi: „wszystko ma swój kres”- czasami też płakałaś, wiem- zrobiłam coś źle".

 

 

Czasami przychodzą dni, które przynoszą tylko smutek, ból. Przeklinam je. Mam już dość problemów, które nie mają końca, zdążyłam się nauczyć, że może być tylko gorzej. Podobno jestem silna, podobno jestem optymistką lecz tylko wtedy gdy nie chodzi o rodzine. To nie takie proste być silnym, gdy wszystko się wali jak domek z kart. Moja rodzina uważana jest za, jak to się mówi. „dobrą”. Tak, pochodzę z dobrego domu, które skądinąd stwierdzenie jest wg mnie żałosne. Może i z zewnątrz tak to wygląda, szkoda, że Ci, którzy tak myślą nie widzą wszystkiego od środka... Mogliby się zdziwić.

 

 

Moja rodzina: pełna konspiracja, gra aktorska, zero współczucia, brak czasu na miłość. 

 

Przez to wszystko jestem strasznie zagubiona, czasami czuję jakbym nie miała nikogo, jakbym była sierotą. Najgorzej jest, gdy mam doła. Nie wiem wtedy, co mam ze sobą zrobić. Nie jestem związana z nikim w rodzinie tak, aby móc się przy nim wypłakać, może z wyjątkiem mojego kuzyna. Jednak głównym moim wsparciem są moje przyjaciółki, zawdzięczam im naprawdę wiele. Nie wiem czy poradziłabym sobie z tym wszystkim bez nich. Nie wiem czy teraz bym to pisała, a Wy czy byście to kiedykolwiek przeczytali, gdyby nie one.

Czasami wydaje mi się, że moje życie to piekło, że nie chcę już tego wszystkiego, nie chcę tego cholernego życia. Ale muszę przecież zachowywać pozory, przecież jesteśmy kochającą się rodziną, tak niezwykle kochającą, że nie ma ani jednego dnia bez jakiejś kłótni. Oni nawet nie wiedzą, że próbowałam ze sobą skończyć, pewnie byliby zaskoczeni, gdyby się o wszystkim dowiedzieli, tylko mój kuzyn o wszystkim wie, nie dał się oszukać, kocham Go bardzo, bo zawsze przy mnie jest, kiedy jest źle. Blizny na sercu pozostaną już do końca mojego życia, będą przypominały o młodości.

Ludzie mówią ładna, mądra, młoda dziewczyna, szkoda tylko, że nie wiedzą ile bólu w niej tkwi, ile wycierpiała w swoim krótkim życiu, ile razy myślała o śmierci… - nawet na nią byłam za słaba.

Próbuję mimo wszystko żyć dalej najlepiej jak umiem, nauczyłam się liczyć tylko na siebie, zaczęłam sama siebie doceniać, to chyba najważniejsze, wali mnie to, co myślą o mnie inni, przecież nie znają mnie, nie wiedzą, jaka naprawdę jestem, jestem po prostu sobą, przestałam jarać, mam przy sobie moich przyjaciół , nie mam teraz nikogo w serduchu, chyba na razie nie jestem jeszcze na to gotowa, nie chcę nikogo zranić, nie chcę, aby ktoś przeżywał to, co ja przeżywałam i to przeze mnie, mam nadzieję, że z mamą się kiedyś tak naprawdę dogadam i przyzna mi racje ze ojciec nas źle traktuje, mam nadzieje ze mnie w koncu zrozumie, ojca już straciłam i źle mi z tym, ale mimo to nigdy się z nim nie pogodzę(no chyba, że się zmieni). Przede mną studia, inne życie, inna rzeczywistość, wierzę, że wszystko się jeszcze ułoży, że będzie dobrze, że zapomnę o ciemnej stronie życia…

komentarze (1) | dodaj komentarz

środa, 17 marca 2010

Licznik odwiedzin: 3184

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

O moim bloogu

Myślę, że życie dzieli się na straszne i żałosne. To są dwie kategorie. Straszne to, no nie wiem, śmiertelne przypadki, niewidomi, kalectwo. Nie wiem jak sobie ludzie dają z tym radem radę, to zadziwi...

więcej...

Myślę, że życie dzieli się na straszne i żałosne. To są dwie kategorie. Straszne to, no nie wiem, śmiertelne przypadki, niewidomi, kalectwo. Nie wiem jak sobie ludzie dają z tym radem radę, to zadziwiające. A żałosne są życia wszystkich pozostałych. Więc jeżeli jesteś żałosny, powinieneś być wdzięczny losowi, że jesteś żałosny, bo być żałosnym to wielkie szczęście.

schowaj...

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 19.11.2008 19:13:48
  • autor: p.en
  • treść: a jesli ktoś jest st...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione blogi

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Konkursy i nagrody

Ostatnio przyznana nagroda:

  • data: 01.03.2008 22:15:23
  • autor: Madzia
  • punkty: 100
  • treść: Świtenie...